Zeszłam na dół, a tata intensywnie szukał czegoś na laptopie.
- Co robisz ? - zapytałam
- Właśnie przeglądam mieszkania dla Ciebie, a wcześniej kupiłem Ci bilety na samolot - rzucił
- Tak szybko chcesz się mnie pozbyć ? - zachichotałam
- Chcę tylko, żebyś miała fajne życie w nowym miejscu - uśmiechnął się
Usiadłam obok niego i spojrzałam na zdjęcia mieszkania które akurat oglądał. Było bardzo ładne.
- To mi się podoba. A Tobie ? To w końcu będzie Twoje mieszkanie - zapytał
- Jest świetne - odpowiedziałam
- Kupuje ! - powiedział z uśmiechem
Odwzajemniłam uśmiech i wstałam z krzesła. Zrobiłam szybkie śniadanie i poszłam na górę. Zaczęłam się pomału pakować, bo dni do wylotu coraz mniej, a rzeczy nadal tyle samo. Po piętnastu minutach dostałam SMSa od Katie - mojej najlepszej przyjaciółki.
"Słyszałam, że się przeprowadzasz do NY :'( Zostawisz mnie samą ? Jesteś podła wiesz ?"
Przeczytałam i zaczęłam się śmiać. Ona zawsze taka była, ale zawsze mnie kochała, a ja ją. Po parunastu sekundach odpisałam.
"To jedź ze mną ! Przecież wiesz, że Cię kocham"
Na odpowiedź nie musiałam czekać długo.
"Przewidziałam to ... Mam już bilety i mieszkanie... Może i nie będziemy mieszkać razem, ale przynajmniej razem zawojujemy NY :) Nie mogę się doczekać :)"
Zadzwoniłam do niej bo nie mogłam uwierzyć, że mówi prawdę. Nie mogłam uwierzyć, że przeprowadzam się razem z Katie ! Gdy się rozłączyła zaczęłam skakać po łóżku i piszczeć z radości.
- Co tu się stało ? - krzyknął tata
- Katie przeprowadza się ze mną - odpowiedziałam, nie przestając skakać
- To bardzo fajnie, ale mogłabyś się troszkę uspokoić bo na dole trzęsie się sufit ? - poprosił
- No dobrze ... - podskoczyłam ostatni raz i usiadłam na brzegu łóżka
Tata bez słowa od wrócił się i zamknął za sobą drzwi. Spakowałam jeszcze kilka ubrań, ale zostawiłam też parę rzeczy na te dni kiedy jestem jeszcze w Cleveland. Potem zaczęłam pakować różne drobiazgi które skrywały się w mojej szafie. Do 22 spakowałam się już prawie całkowicie. Potem byłam już bardzo zmęczona i poszłam się położyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz